środa, 15 marca 2017

Promyczek - Kim Holden

Kate Sedgwick jest zawsze pozytywnie nastawiona do życia, nawet mimo zła jakie ją spotkało. Właśnie dlatego jej przyjaciel Gus nazywa ją promyczkiem. Kate jest mądra, bystra i ma wielki talent muzyczny, jednak nie wierzy w miłość i unika związków. Jej życie zmienia się gdy wyjeżdża do Minnesoty i spotyka Kellera Banksa, który (tak samo jak Kate) ma wiele tajemnic.





Są książki, które na bookstagramie robią furorę, mają same pozytywne opinie i są opisywane jako wzruszające, niesamowite, potrafiące zmienić nastawienie do życia. "Promyczek" jest właśnie jedną z nich, dlatego też nie mogłam doczekać się aż wreszcie trafi w moje ręce i będę mogła ją przeczytać, Nie wiedziałam czego się spodziewać bo książki z gatunku new adult są tak różne, że niektóre uwielbiam całym sercem a o innych wolałabym zapomnieć. Z "Promyczkiem" jest tak, że naprawdę przypadł mi do gustu, jednak ta książka posiada wady, o których mało kto wspomina.

Przez pierwsze dwieście stron książki naprawdę ciężko było mi znieść ogromną ilość bezsensownych dialogów, szczególnie podczas rozmów Kate i Gusa. Gdyby autorka z nich zrezygnowała, cała historia wydawałaby się na początku mniej sztuczna i na siłę przeciągana. Przez dużą cześć książki dzieje się mnóstwo nieistotnych rzeczy, przez co na początku ciężko było mi się wciągnąć w tę historię - ale im dalej tym lepiej.  Kolejną rzeczą, która mnie irytowała było zwracanie się do bohaterów "młody/młoda". To kolejna rzecz, która w moim odczuciu wypadła sztucznie.


"Nie osądzajcie się nawzajem. Każdy ma coś na sumieniu. Pilnujcie tylko swoich spraw i nie wtykajcie nosa w cudze, no chyba że zostaliście zaproszeni. A kiedy to się stanie, pomagajcie zamiast osądzać."

Bardzo podobał mi się wątek Kellera i Kate. Cieszę się, że autorka nie poszła w stronę schematycznej miłości od pierwszego wejrzenia, a relacja tej dwójki została wzbogacona o postać Sophie - to był zwrot akcji, którego zdecydowanie się nie spodziewałam ale wyszedł on autorce bardzo naturalnie i ciekawie. Żałuję, że autorka nie pociągnęła tego wątku jeszcze dalej, jednak mimo tego historia miłosna w Promyczku jest przedstawiona w bardzo subtelny sposób i bardzo przyjemnie czytało mi się o losach tej dwójki.

Jednak największą zaletą "Promyczka" są emocje, jakie ta książka wywołuje. Rzadko zdarza mi się płakać na książkach a w tym przypadku płakałam przez ostatnie sto stron, a może nawet i więcej. To jest zdecydowanie największa siła tej książki. Właśnie dlatego przymknęłam oko na wady, które wcześniej wymieniłam bo w ostateczności "Promyczek" naprawdę mnie poruszył i złamał mi serce, wylałam przy nim morze łez i ciszę się, że mimo średniego początku nie porzuciłam tej książki.



Jeśli chodzi o główną bohaterkę, to Kim Holden bardzo ją wyidealizowała. Kate jest osobą niemal bez wad - altruistyczną, inteligentną, zabawną, Zawsze ratuje przyjaciół z opresji, nigdy się nie poddaje, nikogo nie ocenia i ma wielki talent, a przy tym jest skromna. Promyczek jest zawsze pozytywnie nastawiona do życia i właśnie to jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe - po tym co przeszła ma prawo nienawidzić świata, tymczasem ona docenia każdy dzień. Fakt, że Kate nigdy nie narzeka na swój los jest bardzo naciągnięty bo KAŻDY człowiek na jej miejscu miałby dużo momentów zwątpienia. Rozumiem, że autorka tym sposobem chciała zmotywować czytelników, aby czerpali radość z życia ale naprawdę, wszyscy mamy czasem zły humor i każdego ogarnia od czasu do czasu bezsilność i wściekłość. Niektórzy uważają, że postać Kate jest plusem tej książki. Ja się niestety nie mogę z tym zgodzić - wydaje mi się, że nikt nie byłby w stanie wytrzymać z tak wesołą osobą.


"Czytanie jest ucieczką od prawdziwego świata. Wszyscy go czasem potrzebują, by pozostać przy zdrowych zmysłach."

Czy polecam tę książkę? Zdecydowanie tak, jeśli lubicie się wzruszyć. Bo "Promyczek" jak mało która książka potrafi wywołać łzy. Nie oczekujcie jednak, że jest to książka wybitna bo jest tylko, lub aż bardzo dobra. Jednak ma kilka wad które sprawiają, że nie byłam w stanie zachwycić się nią w stu procentach. Jeśli jednak wspomniane przeze mnie minusy nie przeszkadzają wam w książkach to myślę, że "Promyczek" może zawładnąć waszym sercem.



Tytuł oryginału: Bright Side | Autor: Kim Holden | Liczba stron: 592 | 
Wydawnictwo: Filia | Data wydania: 6 maja 2016




Chciałabym napisać więcej na temat treści "Promyczka" - dalszy ciąg tekstu zawiera spoilery.
Nie mogłabym opublikować tego posta, nie odnosząc się do jednej, niesamowicie absurdalnej rzeczy, która wynika z niedopatrzenia Kim Holden lub z braku odpowiedniej wiedzy. Kate choruje na bardzo zaawansowany nowotwór, jednak dwie zwykłe tabletki przeciwbólowe sprawiają, że dziewczyna czuje się w zasadzie normalnie i nawet chodzi na siłownię - serio? Osoba w tak ciężkim stanie zdrowia nie jest w stanie tryskać energią, chodzić na imprezy do białego rana czy nawet uczyć się przez całą noc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz