poniedziałek, 20 marca 2017

Wołanie kukułki - Robert Galbraith

Jedna z najsławniejszych modelek na świecie, Lula Landry zostaje znaleziona martwa pod balkonem swojego mieszkania. Jej brat nie wierzy w wynik śledztwa - samobójstwo. Postanawia odkryć prawdę i zatrudnia detektywa, Cormorana Strike'a, który ma problemy finansowe i właśnie rozstał się z kobietą, którą kochał. Sprawa Luli Landry to dla niego szansa aby rozpocząć wszystko od nowa i odbić się od dna.




LANY - ILYSB 

"Wołanie kukułki" wywołało niemałe zamieszanie kiedy okazało się, że Robert Galbraith, autor powieści to nikt inny jak J.K.Rowling, czyli autorka serii książek o Harry'm Potterze, która wydała książkę detektywistyczną pod pseudonimem. Jej sprzedaż od razu poszybowała w górę kiedy na jaw wyszło przez kogo tak naprawdę "Wołanie kukułki" zostało napisane. Założę się, że każdy fan autorki natychmiast poczuł potrzebę sięgnięcia po jej najnowsze dzieło - tak samo było ze mną. Prawdopodobnie nigdy nie usłyszałabym o tej książce i byłaby to ogromna strata bo jest to jeden z najlepszych kryminałów jakie przeczytałam, a książka broni się sama.

środa, 15 marca 2017

Promyczek - Kim Holden

Kate Sedgwick jest zawsze pozytywnie nastawiona do życia, nawet mimo zła jakie ją spotkało. Właśnie dlatego jej przyjaciel Gus nazywa ją promyczkiem. Kate jest mądra, bystra i ma wielki talent muzyczny, jednak nie wierzy w miłość i unika związków. Jej życie zmienia się gdy wyjeżdża do Minnesoty i spotyka Kellera Banksa, który (tak samo jak Kate) ma wiele tajemnic.





Są książki, które na bookstagramie robią furorę, mają same pozytywne opinie i są opisywane jako wzruszające, niesamowite, potrafiące zmienić nastawienie do życia. "Promyczek" jest właśnie jedną z nich, dlatego też nie mogłam doczekać się aż wreszcie trafi w moje ręce i będę mogła ją przeczytać, Nie wiedziałam czego się spodziewać bo książki z gatunku new adult są tak różne, że niektóre uwielbiam całym sercem a o innych wolałabym zapomnieć. Z "Promyczkiem" jest tak, że naprawdę przypadł mi do gustu, jednak ta książka posiada wady, o których mało kto wspomina.

czwartek, 9 marca 2017

Podsumowanie lutego 2017

Cześć! Tak jak przewidywałam, luty był o wiele gorszy od stycznia pod względem czytelniczym Powodem tego jest oczywiście szkoła i koniec ferii. Przeczytałam cztery książek, w tym jedną lekturę. Na szczęście liczy się jakość a nie ilość i dobrze, bo w tym miesiącu wszystkie czytane przeze mnie książki przypadły mi do gustu. Marzec wygląda dużo lepiej i zaczęłam ten miesiąc od fantastycznego "Wołania kukułki". Zapraszam!



  • Przeczytałam 4 książki
  • Przeczytałam 1640 stron
  • Przeczytanie jednej książki zajęło mi średnio 7 dni
  • Przeczytałam średnio 58 stron dziennie


  • Na ratunek - Nicholas Sparks ★★★★

Trochę zbyt długi początek, przez co jest się nieco ciężko wczuć w tę historię, jednak pod koniec akcja nabiera takiego tempa, że z niecierpliwością przerzuca się kolejne kartki w oczekiwaniu na finał. Wspaniała i pouczająca książka - po dwóch ostatnich powieściach Sparksa, które były średnie, cieszę się, że tym razem jestem zadowolona. "Na ratunek" jest naprawdę dobrą książką i warto jej poświęcić wieczór - czyta się ją błyskawicznie, jeśli już się zainteresujecie. Pod koniec przydadzą się wam chusteczki. :)

piątek, 3 marca 2017

Kiedy odszedłeś - Jojo Moyes

Uwaga!
Recenzja zawiera spoilery dotyczące poprzedniej części serii - "Zanim się pojawiłeś"Niestety nie dało się tego uniknąć.


Minęły dwa lata od śmierci Willa, a świat Louisy niemal stanął w miejscu. Mimo że próbuje korzystać z jego rad i czerpać z życia tyle, ile się da, wciąż nie potrafi odnaleźć w tym wszystkim sensu. Jej życie nieoczekiwanie zmienia niefortunny wypadek - upadek z dachu wysokiego bloku. Po tym wydarzeniu ojciec każe Lou zapisać się na terapię, gdyż sądzi, że próbowała popełnić samobójstwo. Dziewczyna poznaje też ratownika Sama, mężczyznę, który uratował jej życie, a także pewną nastolatkę, która wywróci jej życie do góry nogami...






♫ Max Jury - Numb 

"Kiedy odszedłeś" do druga część historii Louisy. Została napisana na życzenie czytelniczek, które bardzo chciały poznać dalsze losy dziewczyny, zobaczyć jak wygląda jej świat bez Willa. Wiele osób uważa, że kontynuacja jest niepotrzebna i niszczy wrażenia po pierwszej części. Czy się z tym zgadzam? Nie. Zakładałam, że druga część będzie gorsza, lecz zostałam pozytywnie zaskoczona - książka niesamowicie mi się podobała! Nie chcę jej porównywać do poprzedniej części - nie wiem czy jest gorsza, czy lepsza. Jest najzwyczajniej w świecie... inna. Tak jak inni są ludzie, którzy tracą swoich najbliższych. Tak jak inna jest główna bohaterka.