sobota, 18 lutego 2017

Maybe Someday - Colleen Hoover

Ridge jest muzykiem, jednak nie jest w stanie tworzyć tekstów do swoich utworów. Któregoś dnia odkrywa, że jego sąsiadka Sydney śpiewa do jego muzyki. Oboje mają poukładane życie, które rozpada się na kawałki w ciągu kilku godzin. Zaczyna łączyć ich niezwykła więź, a oni sami muszą stoczyć ciężką walkę ze swoimi pragnieniami aby nie zranić ludzi wokół siebie.





Czy jest ktoś kto nie słyszał do tej pory o książkach Colleen Hoover? Ja długo się przed nimi wzbraniałam ale w końcu zamówiłam tę, o której słyszałam najlepsze opinie i same zachwyty - "Maybe Someday". Zastanawiałam się w jaki sposób oddać w tej recenzji to, co czułam podczas czytania książki. Jest to jedna z najbardziej subtelnie opowiedzianych historii jakie miałam przyjemność poznać. Niemal do samego końca byłam oczarowana tą historią, wywoływała we mnie ogromnie skrajne emocje. Po "Maybe Someday" spodziewałam się cukierkowego romansu dla nastolatek, z miłością od pierwszego wejrzenia i brakiem problemów ale to co zaprezentowała Hoover (na szczęście) zupełnie się w to nie wpisuje.

piątek, 10 lutego 2017

Przez niego zginę - K.A. Tucker

Dwudziestoośmioletnia Maggie Sparkes przyjeżdża do Nowego Jorku, aby uporządkować rzeczy zmarłej przyjaciółki Celine, która rzekomo popełniła samobójstwo. Kiedy w szkatułce przypadkiem znajduje zdjęcie mężczyzny z tajemniczym podpisem, zaczyna szukać coraz więcej informacji na temat życia prywatnego przyjaciółki. Na jaw wychodzą informacje, które szokują Maggie i sprawiają, że samobójstwo Celine nie jest wcale takie oczywiste...




Nigdy wcześniej nie czytałam książek K.A. Tucker, mimo że wiele słyszałam o popularnej serii "Dziesięć płytkich oddechów" napisanych właśnie przez nią. Kiedy przypadkowo trafiłam na tę powieść na instagramie, zauroczyłam się cudowną okładką (pisałam to wiele razy ale chyba nie tutaj na blogu - wydawnictwo Filia tworzy najpiękniejsze wydania książek!). Po przeczytaniu intrygującego opisu, wiedziałam, że koniecznie muszę sięgnąć po tę książkę. 

wtorek, 7 lutego 2017

Zanim się pojawiłeś - Jojo Moyes

Lou Clark traci pracę i musi koniecznie znaleźć nową z powodu kłopotów finansowych rodziny. Kiedy pojawia się oferta opiekunki niepełnosprawnego mężczyzny, dziewczyna postanawia ją przyjąć. Nie ma pojęcia jak wykonywać swoją nową pracę i wiele wątpliwości, szczególnie, że Will traktuje ją wyjątkowo chłodno. Pół roku pracy w domu Traynorów zmienia jej życie nieodwracalnie.




Kiedy przypadkowo natknęłam się na zwiastun filmu "Zanim się pojawiłeś", wiedziałam, że na pewno sięgnę także po książkę, która zbierała mnóstwo pozytywnych opinii. Od samego początku czułam, że ta historia będzie niesamowita i nie pomyliłam się. To jedna z lepszych książek jakie przeczytałam w życiu. Mimo, że czytałam ją prawie rok temu, pamiętam każdy szczegół i często wracam do niej myślami.

sobota, 4 lutego 2017

Podsumowanie stycznia 2017

Hej! W styczniu udało mi się przeczytać aż siedem całych książek i większość ósmej- "aż" bo jak na mnie to całkiem niezły wynik, biorąc pod uwagę niewielką ilość wolnego czasu. Szczerze mówiąc, to najlepszy wynik od wielu miesięcy. To był literacko bardzo dobry początek roku. Z większości książek jestem zadowolona, jedna była średnia, a w jednej całkowicie się zakochałam. Zapraszam!


  • Przeczytałam 7 książek
  • Przeczytałam 2520 stron
  • Przeczytanie jednej książki zajęło mi średnio 4,4 dnia
  • Przeczytałam średnio 81 stron dziennie


  • Joyland - Stephen King ★★★★★★★☆

To moje pierwsze spotkanie z Kingiem i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Książka trzyma w napięciu (szczególnie pod koniec), jednak nie jest to horror, powiedziałabym, że raczej powieść obyczajowa z elementami horroru. Momentami książka jest wzruszająca, a momentami humorystyczna. Jedyną wadą jest nieco zbyt długi wstęp - konkretna akcja pojawia się dopiero mniej więcej w 3/4 objętości książki. Niemniej jednak - bardzo polecam, szczególnie osobom, które chciałyby zacząć czytać Kinga ale boją się typowych horrorów.